Friday, 17 June 2016

NEW YORK CITY | STORY 02

Photos: Jey Wild | Postproduction: Meri Wild

Total Look: TALLY WEIJL
Bag | torebka: Pouppe de Papier

Każda podróż sprawia, że łapiemy oddech i dystans do wszystkiego, co na co dzień wypełnia nasze życie. I choć w przypadku blogowania nie jest to aż tak oczywiste, bo na wyjeździe wciąż jesteśmy w pracy, to jednak kilka tygodni spędzonych z dala od domu, nowe miejsca i nowo poznani ludzie otwierają nam oczy na zupełnie nowe rzeczy. Po powrocie wiele osób pytało mnie o to, jakie wrażenie zrobił na mnie Nowy Jork. Jasne, że czułam niesamowitą euforię, ale z każdym dniem dostrzegałam kolejne rzeczy, które robiły na mnie średnio dobre wrażenie. 

Nie jest to nic odkrywczego, ale wyraźnie da się odczuć, że to miasto jest mocno przeludnione. W weekendy w okolicach Times Square jest tak dużo ludzi, że praktycznie płynie się z falą :) Brzmi zabawnie, ale jeśli dodamy do tego niesamowity hałas, trąbiące taksówki, karetki na sygnałach i brak tlenu, to robi się mniej przyjemnie. Na każdym kroku atakuje Spider Man i sprzedawcy biletów na różne atrakcje. Po południu miasto zaczyna przypominać wysypisko śmieci, bo każda restauracja, sklep czy pub wystawia na ulicę ogromne wory ze śmieciami z całego dnia, z których wyciekają rożne rzeczy pozostawiając średnio przyjemny zapach. Co kilka kroków wchodzi się również w chmurę dymu z budki z hot-dogami lub opary płynące ze stacji metra. 

Najbardziej jednak dołującą sprawą jest bardzo zauważalny rasizm. Czarni nienawidzą białych, biali nienawidzą czarnych. O innych rasach czy konfliktach religijnych nie będę nawet  wspominać. Chodzi mi o ogólny obraz Nowego Jorku odbitego trochę w krzywym zwierciadle, jakiego nie zauważamy na ekranach w komediach romantycznych. I nie piszę tego w żadnym wypadku po to, aby Was zniechęcić czy rozczarować, bo ja nie wróciłam rozczarowana. Wróciłam tylko z przekonaniem, że Nowy Jork jest dla osób, które mają mega power i pędzą przed siebie. Dla mnie to tempo chyba byłoby trochę za szybkie :) 

Dzisiejszy zestaw, który skompletowałam w Tally Weijl, świetnie wpisał się w klimat nowojorskich pubów. Co kilka kroków świetny design i neonowe napisy zachęcały, aby zajrzeć do środka. Poszarpanych boyfriendów nie brakuje w mojej garderobie, ale podczas zakupów towarzyszy mi zawsze nieudarte wrażenie, że to właśnie te będą moimi ulubionymi. Tak więc skusiłam się na nową parę w Tally Weijl, dobierając haftowany krótki top i czerwone koturny na korku. Bez szaleństw, ale za to bardzo w moim stylu :) Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam podobają, a na kolejny wpis zapraszam zaraz po weekendzie! 


54 comments:

  1. Genialnie wygladasz! Moje tempo to tez by nie bylo ;)

    ReplyDelete
  2. Perfekcyjna stylizacja i zdjęcia! ;)
    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Wyglądasz obłędnie w tym zestawie! A te buty są po prostu boskie! <3
    Może i Nowy Jork nie jest Twoim miejscem , ale w jego stylowy krajobraz wpisujesz się idealnie Meri :)

    Pozdrowionka,
    MEG :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Faktem jest, że zdjęcia robiło się bosko!

      Delete
  4. Thanks for the comment <3
    Amazing!

    www.pinkie-love-forever.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Zazdroszczę! Nowy Jork to mój kolejny cel! Super zdjęcia!

    ReplyDelete
  6. You look so cool !
    xoxo,

    atwednesdaysiwearpink.blogspot.pt

    ReplyDelete
  7. Och Meri, przypominasz mi Lady Gagę
    ale jesteś niepowtarzalna, super

    ReplyDelete
  8. Wow zjawiskowo! ale klimat i stylizacja! <3

    ReplyDelete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam Twojego bloga! :)
    Świetny wpis, genialne zdjęcia.
    Buziaki!!

    ReplyDelete
  11. Świetnie wyglądasz :) Widzę gorsecik z akcentem folkowym :D ciekawie się komponuje z resztą stylizacji.

    ReplyDelete
  12. Czy Ty też masz wrażenie ze NY City wcale nie jest taki duży?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hmm.. w zasadzie odniosłam inne wrażenie - po powrocie do Wrocławia wydał mi się niesamowicie mały! Dosłownie wszystko pod ręką :D
      Nowy Jork jest ogromny, ale poruszanie się po nim jest bardzo łatwe i szybkie, dlatego te odległości nie są w żadnym wypadku uciążliwe :)

      Delete
    2. Kwestia jest też tego, że przez kilka dni zwiedza się głównie Manhattan, a NY sięga o wiele dalej :)

      Delete
  13. Czy Ty też masz wrażenie ze NY City wcale nie jest taki duży?

    ReplyDelete
  14. Dzięki wszechobecnym flagom na samochodach, balkonach itd. kolor czerwony jest obecnie bardzo modny- dlatego moja uwagę od razu przykuły Twoje buty ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha! Może w takim razie wyskoczę w nich do jakiejś strefy kibica.. ;)

      Delete
  15. NY looks a really marvelous place and you had a very cool ootd, perfect for this location! Kisses from Italy and thank you for your visit,
    Eni

    Eniwhere Fashion
    Bloglovin of Eniwhere Fashion

    ReplyDelete
  16. Ale super klimat i stylizacja ;))

    ReplyDelete
  17. Amazing photos!

    xo,
    Priceless Ambition

    ReplyDelete
  18. Wyglądasz zjawiskowo! erfekcja w każdym calu:)
    Co do rasizmu -to smutne,że aż tak go widać.
    Sandicious

    ReplyDelete
  19. Guapísima!!! Me encanta tu look, Meri!!!
    Un beso
    http://cocoolook.blogspot.com.es/

    ReplyDelete
  20. Love the styling and those red wedges are amazing!

    Melanie
    The Mel Division

    ReplyDelete
  21. Świetny look, jeansy rewelacja i te okulary!! Ale najbardziej to Ci zazdroszczę tła :D Piękny New York- mega mega zazdroski :)

    ReplyDelete
  22. Ekstra jest ta stylizacja <333

    ReplyDelete
  23. These pictures are editorial-worthy. Love how colourful they are, and you look like you're having so much fun!
    xo
    Siffat
    http://icingandglitter.com

    ReplyDelete
  24. Rewelacyjne zdjęcia!
    No i twoja stylizacja boska! :)
    Marzy mi się Nowy York już od dawna :D

    ReplyDelete
  25. I love this look - these photos are amazing!

    Xx
    Molly
    www.trendychickadee.com

    ReplyDelete
  26. Love this look on you girl! What a pretty top! So sexy :) Great styling gorgeous!
    Happy Monday!
    Much love, Len
    http://www.lenparent.com

    ReplyDelete
  27. Genialne zdjęcia. Twoja stylizacja przypadła mi do gustu, świetne buciki :)

    ReplyDelete
  28. Everything's absolutely perfect! I adore your hair style :)

    fashionabejita.blogspot.com

    ReplyDelete
  29. Stylizacja i same zdjęcia są prześwietne <3 Co do tej gorszej strony Nowego Jorku to w życiu bym nie pomyślała, że jest to aż tak widoczne :( Niestety nie taka Ameryka jak ją piszą... co do tempa to jednak wolę moją sielankową Polskę :D Świetnie, że mogłaś tam być i zobaczyć tak wiele, zazdroszczę <3 Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    ReplyDelete
  30. Love those sandals! Really nice summer outfits:)

    Daniel x
    The Daniel Originals | Instagram: danielpoonvignez
    New Post: Believe The Impossible

    ReplyDelete
  31. Beautiful wedges! what a cute summer outfit! If you're still in NYC and love cake make sure you stop by Lady M- it's one of my fav. :)
    xx

    www.crystalchiffon.com

    ReplyDelete
  32. Całość jest mega, ale buty to kradnę :)

    ReplyDelete
  33. SO CUTE summer style dear :) I love the colors.

    Check out my new bedroom tips post :)

    Have a fab weekend!

    LOVE Maria

    ReplyDelete
  34. Chyba jeden z moich ulubionych looków z Twojego wyjazdu do NYC! Podoba mi się bardzo opis w tym poście i to, że szczerze piszesz o wadach tego miasta, które dla tych, którzy interesują się trochę historią Ameryki powinno być logiczne i jadąc tam powinno być się na to nastawionym. Kocham podróże za ich różnorodność i za to, że dają mi poznawać świat, ludzi i inne kultury. Nie oczekuję jadąc na drugi kraniec świata ideałów, zawsze pięknych widoków itp. tak jest tylko w Bawarii hahaha taki mały sarkazm, ale tutaj gdzie się nie wybierzesz wszystko jest idealne, nawet łąka obok stodoły, nie wspominając o samej stodole, no i do tego ludzie na każdym kroku poprawni politycznie, co zmusza do zastanowienia się czy ich serdeczność jest naprawdę zawsze szczera.

    Pozdrawiam gorąco Meri!
    AJ

    ReplyDelete